Dominci to nieformalne studio graficzne – jednoosobowy, ale w pełni zaangażowany zespół kreatywny. Wykonuję projekty graficzne łącząc przy tym kreatywne podejście z techniczną precyzją. Tworzę materiały, które nie tylko dobrze wyglądają, ale są również funkcjonalne i dopracowane pod względem użytkowym.
Z wyborem grafika jest jak z wyjściem do kina
Nie pójdziesz na pierwszą lepszą produkcję, ryzykując, że skończysz z poczuciem zmarnowanego czasu i pieniędzy – nie ryzykuj więc z wyglądem Twojej marki.
Sprawdź moje portfolio i przekonaj się, czy jestem grafikiem, którego szukasz.
Umiejętności, projekty i inne przedsięwzięcia okołograficzne.
Trzeba coś usunąć? A może przeciwnie – dodać? Nie ma problemu. Do tego korekta kadru, światła, kolorów [w Lightroomie] i wyjdzie zdjęcie, jak malowane.
Tutaj czasami wrzucam swoje kadry:
Kliknij, żeby zobaczyć zdjęcie przed edycją.
Kilka lat temu nie było jeszcze setek generatorów obrazów, a te dostępne nie były tak zaawansowane, jak dzisiaj.
Jednym z pierwszych tego typu narzędzi było Midjourney, wraz z którym stworzyłam serię Boundary States. W skrócie: ja pisałam, on tworzył, a następnie [już bez pomocy AI] poprawiałam to, co mu nie wyszło.
Po lewej wygenerowany obraz, po prawej już po poprawkach.
Czy jestem ekspertem w temacie budowania 3D? Raczej nie.
Czy moje umiejętności wystarczą, żeby zbudować miasteczko? Tak!
Na podstawie archiwalnych zdjęć, pocztówek, rysunków i publikacji, odtworzyłam część Powszechnej Wystawy Krajowej [PeWuKi] z 1929 roku, obejmującą około 30 budynków – między innymi:
Przy okazji tworzenia akwarelowych efektów do projektu identyfikacji wizualnej trochę się rozpędziłam i… popełniłam kilka akwarelek.
Kto wie, może kiedyś będzie ich więcej.
Staram się nie podejmować tworzenia stron internetowych – mam poczucie, że moja znajomość „mechaniki”, na której opiera się strona, jest jeszcze zbyt mała, by robić to w pełni profesjonalnie…
Budowanie stron w WordPressie (zwłaszcza z pomocą Elementora) nie jest trudne, ale zgrabne rozmieszczenie elementów czy panowanie nad responsywnością nie wystarczą, aby nazywać się web deweloperem.
Mimo to – z różnych przyczyn i motywacji – kilka jednak wykonałam… 😉